fresh home

Czy też tak macie, że magazynujecie na komputerze setki zdjęć, które Was inspirują, zdjęcia miejsc, rzeczy, ludzi? Sama posiadam wielkie pokłady tego typu zdjęc, szczególnie dużo zdjęc wnętrz. Tak, wnętrza, domy, zapisuje zawsze te, na które patrze, chce patrzeć, wracć do nich, boi sprawiają, że kręci mnie w brzuchu od samego patrzenia! A dokłądnie wyobrażania sobie. Uwielbiam sobie wyobrażać jak zaprojektowałabym swój dom, albo urządziła mieszkanie. Zawsze uważałam, że dom powinien być oazą spokoju, miejscem do którego chce się wracać i faktycznie się czuje, że to własny kawałek świata. Wyobrażałam sobie, można powiedzieć, klasyczną, amerykańską wersję, dużego domu z podjazdem, rodzinnego, dobrze oświetlonym, z pęknym ogrodem z tyłu i basenem. Zawsze chciałam mieszkać w domu na przedmieściach, ale nigdy na wsi, ewentualnie dom w głuchej puszczy albo na szczycie klifu. Bądź totalnie odwrotnie - w wielkim apartamencie, na szczycie jakiegoś wierzowca w centrum NY, z extra panoramą na miasto, albo Londyn, dom z płaskim dachem na którym mogłabym postawić kanape, powiesić lampki i sedzieć tam pijac wino w ciepłe letnie wieczory. To też mnie intryguje. Milion wizji :)

Stawiam na minimalizm albo totalne bogactwo. Pomieszczenia surowo wykończone, ale niezbyt surowo. Zwracam uwage na przesteń, duże, jasne pomieszczenia, dużo okien, albo odwrotnie, bardzo ciemne, ale oświetlone ciepłym światem i przytulne. Super alternatywą w naszej rzeczywistości jest urządzenie domu w kamienicy - wysokie sufity, duze pomieszczenia, albo lofty.

Co najdziwniejsze, zawsze sobie wyobrażam inaczej dom rodzinny a inaczej dom w którym miałabym zamieszkać sama.

Poniżej załączam kilka zdjęć, które wywołują u mnie mrowienie na plecach, moze znajdziecie wśród nich coś co zainspiruje Was! :)

























Wszystkie zdjęcia pochodzą z freshome.com

Komentuj (0)




classy woman by me




polyvore.com

Komentuj (0)




INSPIRACJE

Zima kojarzy mi się z ciepłym domem, kocem i gorącym kubkiem "czegoś" podczas gdy za oknem kontrast temperatur, wieczna noc i śniego-deszcz rozmazujący się na twarzy. Kojarzy mi się też ze stosami książek i nauką, sesją, która cały styczeń skrada się po cichu, która miesza się z imprezami i alkoholem, znajomymi, barowymi klimatami, "ciężką" muzyką - nie lubię słuchać ballad zimą, wprawiających w nostalgiczny nastrój :) MO - moje odkrycie 2014
MO - FIRE RIDES :)






Komentuj (0)






SPACEHERO nspiration fashion style life food lifestyle streetstyle travel friends people news world opinion photography hobby younglife career advice progress blog author